marcin's profileSnowboarding diariesPhotosBlogListsMore Tools Help
    March 09

    12 PEOPLE- wyprawa do Japonii,Luty-Marzec 2008

    Strach i podekscytowanie to dwa uczucia, ktore towarzyszyly mi non stop w czasie podrozy do Japonii.
    Obawa przed nieznanym,problemy komunikacyjne,obce jedzenie i kultura potegowaly uczucie,ze nie bedzie latwo sie w Japonii mi odnalezc.W rzeczywistosci,adaptacja w tak odmiennej od mojej kulturze zabrala mi dobrych pare dni.Nieznajomosc jezyka byla i pomocna i nastrajala mi problemow.Pierwsze wrazenie po przylocie do Tokyo-wow, tysiace ludzi plynace w swoim celu gdzies,totalne zagubienie.Trajkot obcego jezyka powodowal,ze od razu poczulem sie jak na wakacjach.Pierwsza podroz do Minakami w rejonie Gunma -ken zaowocowala wizyta i pobytem w 12 SNOWBOARDS JAPAN HOUSE-www.12snowboards.jp
    Okazali sie oni byc bardzo dobrymi przewodnikami po obcych gorach-pierwsze kurorty objezdzone to WHITE VALLEY,HODAIGI,OKUTONE,TENJI-DEIRA.Wrazenia swietne, puchu codziennie omalze za duzo, do 5 dni trwajace burze sniegowe przynosza do metra sniegu dziennie.Zmiana desek na dluzsze konieczna.Widocznos  w gorach slaba,pada snieg caly czas,bardzo zimno, w nocy do -15 stopni.
    Wyjezdzam z Gunma-ken radosny kierujac sie do Niigata,potem do Aomori,Hakodate,Sapporo,Otaru, Kutchan i w koncu 2 dni spozniony na spotkanie w Hokkaido wjezdzam do Niseko Grand Hirafu po 27 godzinach podrozy pociagami.
    Niseko okazuje sie byc ogromnym kurortem, pelnym Australijczykow i niestety oblezonym na max.
    Naturalny wybor pada wiec na RUSUTSU RESORT-maly kurort schowany z boku.
    Trafna decyzja owocuje super przejazdami w drzewach i swieza linia za linia.
    Po tygodniu pracy jako instruktor w Niseko czas pozegnac sie,spakowac i ruszyc na poludnie na zawody NIPPON JAPAN OPEN 2008 WORLD SNOWBOARDING CHAMPIONSHIPS.
    Niestety, geste opady sniegu paralizuja lotniska i dworce Hokkaido, wiec podroz przeciaga sie w do 21 godzin z Niseko do Oshamambe, potem do Hakodate,Aomori,Sendai, Fukushima,Koriyama, Bandaimachi i wreszcie taksowka do ALTS BANDAI.Jeszcze tylko zarejestrowac sie i mozna bedzie odpoczac.Ufffff....
    Co za misja....ale juz tu jestem i trening w pajpie trzeba zaczac.
    Poziom jezdzenia jest niesamowity, nic dodac ,nic ujac.Japonczycy dominuja nad reszta swiata na zawodach i dopiero Amerykanski Team Olimpijski i Australisjki team Olimpijski daja im rade (Kelly Clark,Keir Dillon,Torah Bright wydaja Japonczykom ostra walke).
    Ja niestety mam zly dzien w dniu kwalifikacji i nie moge ustac najprostszych swoich pewniakow.Frustracja na max...dzis mam zly dzien na desce...
     
    Koncze zawody wczesnie i po telefonie od japonskich kolegow z wiadomoscia o burzy snieznej w ich rejonie kieruje sie z powrotem do Gunma-ken.Po przyjezdzie okacuje sie,ze spadlo 2 metry swiezego sniegu w ciagu 2 dni.Razem z ekipa 12 SNOWBOARDS i NPA ATHLETICS jezdzimy w kurorcie Tenjin-deira przez pare dni.Niesamowicie poznac japonskich legendarnych snowboarderow i miec ich za przewodnikow-w duszy mi gra:)
    A potem juz czas sie zegnac i wracac do domu.Jeszcze tylko dzien na zwiedzanie Tokyo i jeden dzien w Malezji i wracam do domu.Dluga podroz do domu czas zaczac...
    Ponizej mala probka filmowa jezdzenia z Japonii:Marcin- Niseko,Hokkaido,Japonia
    KAMPAI!!!!!!!